Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Schleyer. Historia z Niemiec Rodem

Kraj: Niemcy
Rok produkcji: 2004
Czas trwania: 89 minuty
Reżyseria: Lutz Hachmeister
Język: Polski lektor

Hanns Martin Schleyer był członkiem partii CDU i prezesem Niemieckiego Związku Pracodawców. To wystarczyło, by znalazł się na celowniku terrorystycznej organizacji paramilitarnej RAF.

Schleyer miał za sobą też mroczną przeszłość: staż w NSDAP i służbę w Waffen SS. „Nie wiedzieliśmy o nim wszystkiego, co wiemy dziś – przyznaje jeden z inicjatorów jego zabójstwa Stefan Wisnewski. Wiedzieliśmy jednak dość”.

„Oto dom moich rodziców, gdzie 5 września 1977 roku wszystko się zaczęło. Czy może raczej skończyło” – tak rozpoczyna ostatnie wspomnienie o Hannsie Martinie Schleyerze jego syn. Właśnie 5 września 1977 roku Schleyer udał się do Kolonii. Tam konwój, którym jechał, wpadł w misternie zaplanowaną zasadzkę. Zamachowcy zabili obstawę przemysłowca, a jego samego uprowadzili. Ich plan był prosty – w zamian za uwolnienie Schleyera domagali się oswobodzenia z więzienia swoich kompanów, m.in. przywódcy RAF Andreasa Baadera.

Niemiecka policja natychmiast rozpoczęła śledztwo na ogromną skalę. Mimo iż parokrotnie udawało jej się znaleźć trop, cały czas pozostawała krok za terrorystami. Wreszcie po 43 dniach od porwania członków RAF dobiegła wiadomość o tajemniczej śmierci aresztowanych przywódców ich organizacji. To przypieczętowało los Schleyera. Jego ciało znaleziono 19 października na drodze do francuskiego Mulhouse.

Sprawa porwania wpływowego przemysłowca to jedna z mrocznych kart w historii europejskiego terroryzmu, którego najważniejszymi figurami byli zbuntowani przedstawiciele pokolenia ’68. Ufne w swoją misję i skrajnie lewicowe RAF w ludziach takich jak Schleyer dostrzegali całe zło świata. Faktem jest, iż przeszłość przewodniczącego Niemieckiego Związku Pracodawców nie należała do chlubnych. W latach 30-tych był on zdeklarowanym nazistą, członkiem NSDAP, a w czasie wojny służył w Waffen SS.

Dokument w reżyserii znanego niemieckiego dziennikarza Lutza Hachmeistera „Schleyer. The Business of Terror” unika jednak jednoznacznej oceny moralnej i Schleyera i jego zabójców. Świadectwa różnych ludzi – przyjaciół zamordowanego oraz uczestników porwania dają drastycznie różny pogląd na jego osobę. „Film przedstawiając życie Hannsa Martina Schleyera, nie odwołuje się do heroicznego mitu RAF, lecz raczej analizuje motywy postępowania organizacji – pisano na łamach Frankfurter Rundschau. Reżyser nie ma oporów przed ukazaniem Schleyera jako nazisty i bezwzględnego kapitalisty, ale także człowieka o niezłomnej godności”.

Więcej o Frakcji Czerwonej Armii i grupach partyzantki miejskiej przeczytasz na:
http://www.baader-meinhof.org.pl/

Może zainteresują Cię jeszcze te filmy?