Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

 

Mandarynki

Dramat wojenny
Gruzja, Estonia, 2013
reż. Zaza Uruszadze

Akcja filmu dzieje się w Abchazji w trakcie wojny w 1990 roku. Estończyk Ivo, imigrant mieszkający tu od lat, zamierza opuścić kraj i przenieść się do Estonii, jak jego najbliżsi. Ale wraz ze swoim przyjacielem Margusem, również plantatorem, chce to uczynić dopiero jak uda im się zebrać tegoroczne zbiory mandarynek. Pewnego dnia wybucha potyczka niemal pod drzwiami jego domu. Kiedy cichną strzały, znajduje rannego w potyczce Czeczena (walczącego po abchaskiej stronie) Ahmeda i postanawia się nim zaopiekować. Niedługo potem Margus, który zajął się grzebaniem poległych w walce Gruzinów, odkrywa, że jeden z nich, Nika żyje. Zanosi go do domu Iva.

Początkowo, w obawie przed odwetem, śmiertelni wrogowie są zamykani na klucz w swoich pokojach. Z czasem zdołają „oswojeć”. Przyjmują reguły narzucone przez Iva, ponieważ obydwu to on uratował życie. A reguły te mówią, że granicę między pokojem a wojną wyznacza próg jego domu.

Film pokazuje bezsens wojny. Nie ma w nim dobrych ani złych ludzi, to wojna jest zła, a ludzie są głupi, że się w nią bawią. W tym filmie nie ma Estończyka, Abchaza, Czeczena czy Gruzina – jest za to w inteligentny sposób pokazane ośmieszanie militarnej ekspansji zwaśnionych stron.

Film nie działa? - daj nam znać, naprawimy to!

Komentarze

A Ty co sądzisz?