Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

Inicjatywa jest całkowicie niekomercyjna, nie przynosi dochodów, nie wyświetlamy dla Was reklam - w imię dobra społecznego.

 

Człowiek – najlepszy królik doświadczalny

Człowiek - najlepszy królik doświadczalnyFrancja, 2010, 78 min.
reżyser: Paul Jenkins
język: polski lektor

Co roku na Zachodzie wydaje się ponad 150 miliardów euro na lekarstwa. Ponieważ każdy medykament musi uzyskać licencję po serii badań, koncerny farmaceutyczne przenoszą produkcję do krajów, gdzie łatwiej przeprowadzić testy i… nagiąć obowiązujące standardy. Oto film szukający odpowiedzi na pytanie, czy człowiek stał się królikiem doświadczalnym.

W sytuacji, gdy mieszkańcy krajów zachodnich coraz niechętnie uczestniczą w badaniach klinicznych, producenci leków przenoszą produkcję do Indii, Chin, państw Ameryki Łacińskiej oraz byłych demoludów. Rynek leków szczególnie dużym powodzeniem cieszy się w Indiach, gdzie wybudowano już liczne laboratoria. W tym wielkim kraju korupcja jest jednak wszechobecna, a przepisy nie należą do najsurowszych, więc organizacje pozarządowe zgłaszają uzasadnione wątpliwości co do przebiegu badań oraz wiarygodności ich wyników. Miejscowi poddający się testom są dosłownie królikami doświadczalnymi, ryzykując utratą zdrowia lub życia. Wraz z nimi w tym dziwnym eksperymencie uczestniczą także finalni konsumenci, którzy przyjmują nowe, dopiero wchodzące do sprzedaży leki.