Manifest

Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, ponieważ obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".

 

Transport morski – prawdziwe koszty

kraj: Hiszpania, Francja
rok produkcji: 2015
reżyseria: Denis Delestrac
czas trwania: 51 minuty
język: polski lektor

Transport morski to istotny tryb w dobrze nasmarowanej machinie, która pracuje, by zaspokoić popyt. Spróbujemy dokładniej jej się przyjrzeć. 90% wszystkich dóbr konsumpcyjnych pochodzi z importu, co sprawia, że transport morski jest podstawą dzisiejszej zglobalizowanej ekonomii. O ile jednak dużo mówi się o transporcie lotniczym i kołowym – ich kosztach i wpływie na środowisko, o tyle na temat transportu morskiego wiemy bardzo niewiele. Ten wnikliwy, rzetelny i świetnie zrealizowany (doskonałe zdjęcia) dokument przybliża problem, jakim jest pozostający poza kontrolą transport morski. Ukazuje prawdziwe koszty tzw. „tanich bander” (flags of convenienice”) i związane z nimi nadużycia: przemyt, eksploatację pracowników, niszczenie środowiska naturalnego, minimalne inwestycje w remonty jednostek, co sprawia, że po morzach i oceanach krąży masa niebezpiecznych dla ludzi i środowiska pływających wraków. Twórcy przyznają jednocześnie, że nie ma obecnie lepszej alternatywy dla transportu morskiego, dlatego należy go docenić i dążyć do wprowadzenia regulacji i zmian redukujących jego negatywne skutki.

Film jest przekonującym wezwaniem do świadomej konsumpcji – jako kupujący powinniśmy domagać się informacji o tym, skąd pochodzą sprzedawane nam produkty i ich składniki i w jakich warunkach są transportowane. Korporacje transportowe unikają rozgłosu. Za sznurki handlu światowego pociągają z centrów finansowych Azji i Europy. Na tych dwóch kontynentach ma swoje siedziby ponad 90% firm. Ich roczny obrót to 500 miliardów dolarów, więcej niż obrót wszystkich linii lotniczych. Armatorów można podzielić na dwie grupy. W jednej zajmują się transportem przemysłowym, nie spekulują, nie kupują statków, żeby sprzedać je z zyskiem. Prowadzą długofalowy zrównoważony biznes. Drugą grupę stanowią ludzie, którzy mają ogromne fortuny, nie płacą podatków i mało mówią o swoim biznesie. John Fredricksen to typowy przedstawiciel drugiej grupy. Instytucje i decydenci powinni brać udział w procesie zmian, stawiać twarde wymagania i określać lepsze praktyki, tak by transport morski był prawdziwą siłą napędową rozwoju, która nikogo nie będzie wykluczać.

Film nie działa? - daj nam znać, naprawimy to!

Komentarze